„Jeśli zapomnę o nich, Ty Boże na niebie, zapomnij o mnie”
A. Mickiewicz
Dziesiąty Luty
Pamiętna data – Znów nie będę spała,
Bo się nie godzi, bym nie pamiętała
Dnia, w którym kolby w drzwi załomotały
I bez wyroku na zsyłkę skazały.
Na poniewierkę i na los tułaczy,
Gdzie serce ściskał, niemy krzyk rozpaczy.
Jak mam zapomnieć?
Obskurne, zimne, bydlęce wagony,
W których ściśnięty stał tłum przerażony.
I ten kół stukot po szynach miarowy,
Kołatał w uszach jak marsz pogrzebowy.
Nieludzka podróż, do nieludzkiej ziemi,
Zadana łapą wrażej epidemii.
Jak mam zapomnieć?
Nędzne ziemianki, zamarznięte ciała,
Wicher wyjący, jak hiena zgłodniała.
Wszy, karaluchy, pluskwy i komary,
Głód i cierpienie, katorga bez miary.
Bezkresną pustkę, gorzkie łzy sieroce,
Przy konających nieprzespane noce.
Jak mam zapomnieć?
„Serdeczna Matko! Do Ciebie wołamy!
Zlituj się , zlituj, niech się nie tułamy”
Tak śpiewaliśmy na każdym pogrzebie,
A co dzień gasła czyjaś gwiazda w niebie.
Tylko nadzieja zgasić się nie dała,
Tym, co wciąż trwali siły dodawała.
Dziesiąty Luty!
Lat siedemdziesiąt dziś już upłynęło,
Od czasu, kiedy tamto się zaczęło,
Od bezsilności i od zniewolenia.
Czy ta tragedia jest do wybaczenia?
Serce wybaczy, pamięć nie zapomni
Tych, co zginęli i tych, co niezłomni.
Dziesiąty Luty!
Lat siedemdziesiąt, a pamięć pamięta
Baty i cięgi, okowy i pęta.
Słów Mickiewicza użyć tu przystoi,
-„Gdy śmierć męczeńska, to czas ran nie goi,
A jak ich moja pamięć już pogrzebie,
Zapomnij o mnie, Ty Boże na niebie”.
Toronto. 10. 02.2010r. Wanda Bogusz
( Sybirakom w 70-tą Rocznicę pierwszych wywózek na Wschód)